Zielona Góra: Związkowiec walczy
Thursday, 08/24/06 W poniedziałek przed sądem pracy w Zielonej Górze odbyła się kolejna rozprawa Jacka Rosołowskiego – działacza Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza i Nowej Lewicy, wyrzuconego z pracy za założenie związku zawodowego. Rosołowski został wyrzucony z pracy w spółce Impel-Tom w Kostrzynie 8 marca br. za to, że usiłował założyć tam pierwszy w tej firmie związek zawodowy.
Sąd przesłuchał m.in. dyrektor personalną w tej firmie, przewodniczącego Inicjatywy Pracowniczej, Jarosława Urbańskiego oraz dwóch pracowników spółki. Najciekawsze były zeznania ostatniego świadka, Piotra Szkwarka, członka IP nadal pracującego w Impel-Tomie - opowiada związkowiec. Człowiek ten wykazał sie niesamowitą odwagą, opisał dokładnie sytuację w firmie, powiedział, jak kierownik i brygadzista straszyli wszystkich tych, którzy podpisali deklaracje zwolnieniami z pracy, mówił o tym, jak szukano na mnie haków i świadków, którzy mieli mnie skompromitować. Na koniec powiedzial, że jedynym powodem mojego zwolnienia była moja działalność związkowa – relacjonuje Rosołowski.
Po zeznaniach Szkwarka powiało optymizmem, pomału nadchodzi moment kiedy wreszcie robotnicy w naszym kraju zaczynają podnosić głowy i przestają bać się pracodawców - ocenia Rosolowski. Kolejna rozprawa działacza Inicjatywy Pracowniczej ma się odbyć 19 września i prawdopodobnie będzie to ostatnia rozprawa w sądzie pracy.
W obronę Jacka Rosołowskiego od początku zaangażowany jest Komitet Pomocy i Obrony Represjonowanych Pracowników. 13 czerwca i 29 lipca KPiORP zorganizował w Zielonej Górze pikiety w obronie prześladowanego związkowca. Rosołowski dostał też pomoc prawną od biura prawnego Wolnego Związku Zawodowego "Sierpień '80".
Magdalena Ostrowska |