Komitet Pomocy i Obrony Represjonowanych Pracowników
organizacje
gpr1.republika.pl
ck-la.tk
wzz.org.pl
mlodzisocjalisci.pl
ozb.int.pl
attac.org.pl
fa.prv.pl
ip.syndykalista.org
lewizna.finn.pl/Mambo/
porozumienie.nongov.pl
spolakt.nongov.pl
kompol.org
konfederacjapracy.org.pl
PUL
organizacje
lewica.pl
kurier.wzz.org.pl
lbc.z.pl
robotnik.prv.pl
rewolucjakip.prv.pl/
monde-diplomatique.pl
organizacje
Łódź: Praca czasowa, dyskryminacja stała
Sunday, 10/29/06
 
Około 350 osób demonstrowało w czwartek w Łodzi w obronie Sławomira Kaczmarka, pracownika firmy Uniontex, zwolnionego za założenie w zakładzie związku zawodowego.

Demonstrację zorganizował Komitet Pomocy i Obrony Represjonowanych Pracowników. Udział w niej wzięli działacze i działaczki Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza, Wolnego Związku Zawodowego "Sierpień`80", Polskiej Partii Pracy, Czerwonego Kolektywu-Lewicowej Alternatywy, Grupy na rzecz Partii Robotniczej oraz Młodych Socjalistów.

Demonstranci trzymali transparenty "Najpierw ludzie, później zyski" (OZZ IP), "Dość łamania praw pracowniczych" (OZZ IP) i "Praca czasowa, dyskryminacja stała. Przeciwko niestabilności zatrudnienia" (CK-LA).

Sławomir Kaczmarek przemawiając do zebranych stwierdził, że jego sytuacja nie jest żadnym wyjątkiem. W wielu zakładach zwalnia się pracowników za to, że walczą o swoje prawa. Mówił również o praktyce zatrudniania na umowy czasowe lub umowy inne niż umowa o pracę, co służy rozbiciu solidarności pracowników.

Dariusz Skrzypczak, związkowiec NSZZ Solidarność z poznańskiej Goplany, powiedział, że warto walczyć, ponieważ w jego przypadku sąd przywrócił go do pracy i uznał bezprawność zwolnienia.

Irena Komorowska, działaczka związkowa z warszawskiego centrum Attis, mówiła o tym, że władze prowadzą atak na cały świat pracy, w tym służbę zdrowia.

Demonstranci po wiecu pod bramą zakładów Uniontex przeszli pod agencję pracy czasowej Adecco. W trakcie przemarszu skandowano "Wolność, równość, syndykalizm!", "Praca czasowa, dyskryminacja stała!", "Kapitalizm, kanibalizm!" i "Dośc łamania prawa pracy!".

Pod biurem firmy Adecco odbył się wiec, podczas którego jako pierwszy przemawiał Jarosław Urbański z OZZ IP. Mówił on o coraz gorszych warunkach zatrudnienia i zastępowaniu pracowników na czas nnieokreślony zatrudnionymi na podstawie "śmieciowych" umów.

Bogusław Ziętek, lider WZZ "Sierpień`80" i PPP, powiedział, że sytuacja w której mówi się o wypożyczaniu pracowników, zatrudnionych przez agencje jest chora i walka toczy się o to, aby wszyscy pracownicy mieli taką samą ochronę.

Jakub Grzegorczyk z CK-LA powiedział, że działalność agencji pracy czasowej można nazwać stręczycielstwem, a zatrudniani za ich pośrednictwem ludzie są traktowani jak pracownicy drugiej kategorii, praktycznie nie mogący zrzeszać się w związkach zawodowych. Dodał, że najlepszym rozwiązaniem byłby zapis zmuszający pracodawcę, aby po trzech umowach zmuszony zatrudniać osobę zatrudnianą czasowo na stałe.

Florian Nowicki z GPR przedstawił przypadki wyzysku, wiążące się z zatrudnianiem pracowników za pośrednictwem agencji pracy czasowej. Stwierdził, że agencja Adecco, która działa miedzynarodowo, jest uważana przez Polaków wyjeżdżających za granicę do pracy za jedną z najgorszych pod tym względem.

Demonstracja zakończyła się pod urzędem wojewódzkim, gdzie Bogusław Ziętek stwierdził, że skandalem jest, iż urzędnicy nie interesują się występującymi w mieście przypadkami łamania praw pracowniczych.

Marcel Szary z OZZ IP stwierdził, że nie ma co apelować do władz. - W Polsce zaburzona została kolejnośc działań. Najpierw w się uprzejmie prosi, a później protestuje. Tymczasem władza rozumie tylko logikę pięści. Czas więc zmienić kolejność. Najpierw pięść, a potem rozmowy - powiedział, co wywołało entuzjazm zebranych.
Piotr Ciszewski